BEGIN:VCALENDAR
VERSION:2.0
PRODID:-//Centrum Kultury Teatr w Grudziądzu - ECPv4.0.5//NONSGML v1.0//EN
CALSCALE:GREGORIAN
METHOD:PUBLISH
X-WR-CALNAME:Centrum Kultury Teatr w Grudziądzu
X-ORIGINAL-URL:http://teatr.grudziadz.pl
X-WR-CALDESC:Events for Centrum Kultury Teatr w Grudziądzu
BEGIN:VEVENT
DTSTART;TZID="Europe/Warsaw":20160409T190000
DTEND;TZID="Europe/Warsaw":20160409T190000
DTSTAMP:20260407T105643
CREATED:20160215T095840
LAST-MODIFIED:20160322T094327
UID:639-1460228400-1460228400@teatr.grudziadz.pl
SUMMARY:Grudziądzka Wiosna Teatralna: Karamazow
DESCRIPTION:Teatr Jaracza w Łodzi\nOstatnia powieść Fiodora Dostojewskiego\, opus magnum rosyjskiego pisarza\, od lat\, niezmiennie\, na szczytach rankingów „książek wszech czasów” - tym razem w autorskiej adaptacji Jacka Orłowskiego.\nAutor: Fiodor Dostojewski Reżyseria: Jacek Orłowski\n\nOBSADA\n\nFiodor – Bronisław Wrocławski\nDymitr – Przemysław Kozłowski\nAlosza – Hubert Jarczak\nIwan – Marek Nędza\nSmierdiakow – Radosław Osypiuk\n\nscenografia: Marek Braun\nreżyseria światła: Szymon Lenkowski\nmuzyka: Tadeusz Kulas\nwokaliza: Hanka Wójciak\nasystent reżysera: Ewa Wielgosińska\n\npremiera: 19 stycznia 2013\nczas trwania spektaklu: 180 minut (jedna przerwa)\n\nRecenzje:\n\nNiemodny i niepopularny jest teatr\, który nie folguje łatwym rozwiązaniom\, którymi przymilałby się do widza. Ale spektaklami od lat realizowanymi w Teatrze im. Jaracza w Łodzi Jacek Orłowski nauczył publiczność odnajdywać miarę właściwą dla rzeczy.\n\nW monodramach Bogosiana pokazał jak śmiech służy duchowej wiwisekcji\, w "Przypadku Iwana Iljicza" zaproponował rozmowę już całkiem serio. Podobnie teraz\, adaptując na scenę "Braci Karamazow" Fiodora Dostojewskiego\, gra idzie bowiem o najwyższą stawkę. To powieść totalna\, a jej kręgosłupem jest liczący blisko tysiąc stron filozoficzny traktat rozważający kondycję wiary\, fundamenty rzeczywistości.\n\nReżyser skupił się na wątku ojcobójstwa i najważniejszych bohaterach powieści. Do tytułu spektaklu wziął tylko nazwisko przez nich noszone. Karamazow - jak piętno ojca\, z którego próbują się wyzwolić synowie. Jak wspólny im pierwiastek duchowy\, który muszą w sobie zwalczyć lub przetworzyć. Ale "Karamazow" to nie szkolny bryk. Orłowski wyciąga z filozofii i idei Dostojewskiego esencję\, a to\, czego z uwagi na bariery czasowe spektaklu nie da się przekazać w całej rozciągłości\, oddaje materią teatralną. Z prostoty rozwiązań emanuje siła.\n\nScena podzielona jest na dwie przestrzenie. Bliższa widzowi\, niemal pusta\, będzie początkowo salą sądową. Tu ze wspomnień spowiadać będą się trzej bracia: namiętny Dymitr (Przemysław Kozłowski)\, próbujący umysłem objąć świat Iwan (Marek Nędza) i miłujący ludzkość Alosza (Hubert Jarczak). Tu oraz w głębi sceny\, w z pieczołowitością przywołanym salonie domu rodzinnego Karamazowów\, powracać będą zdarzenia\, poprzedzające zabójstwo "starego"\, Fiodora (Bronisław Wrocławski). Utworzone z krzyżujących się białych sznurków ramki odbierają jednak tej realnej przestrzeni dosadność.\n\nBywało już\, że w realizacjach "Braci Karamazow" przeniesienie powieści na scenę było ważniejsze niż wskazanie wagi i aktualności zawartych w niej idei. Jakby raz odkryte nie potrzebowały przyglądania się im więcej. Nie dla Orłowskiego. Fragmenty z Dostojewskiego świetnie sprawdzają się na egzaminach aktorskich\, ale na scenie "Jaracza" przestają być tylko dialogami\, a umieszczone w sytuacjach skrajnych postaci nie są tylko działającymi charakterami. Są ucieleśnieniem idei\, które pozostają w nieustannym zwarciu. Adaptacja czytelnie oddaje najważniejsze racje\, złożoność i zmienność toczonych sporów. Nie oglądamy więc scen zbędnych\, choć pewnie łechtających ciekawość widza\, jak samobójcza śmierć Smierdiakowa.\n\nWątpliwość budzi jednak jedna z pierwszych scen. W altanie Dymitr zwierza się Aloszy ze swego upadku\, uwikłania w kobiety\, obmalowuje rozpad form współczesnego świata. Naszkicowanie tła motywującego zdarzenia jest konieczne\, ale nawet w żywej narracji Przemysława Kozłowskiego dominuje słowo. Jak poradzi sobie z tym percepcja dzisiejszego widza i czy wytrzyma on do czasu gdy rozgrywka nabierze tempa\, a aktorzy pokażą swe możliwości? A grają popisowo.\n\nNazwisko Bronisława Wrocławskiego na afiszu to zawsze zapowiedź aktorstwa najwyższej klasy. Wrocławski buduje rolę ze skrawków - tak obecny jest Fiodor. Ma jedno duże wejście\, ale jest w nim wszystko. Nie tylko tyrady tragicznego\, bełkocącego błazna\, prześmiewcze prowokacje. Także jeszcze tląca się resztka ojcowskich uczuć. Scena\, w której egzaminuje synów z wiary w boskie pochodzenie świata na długo pozostaje w pamięci. Ciężar gry spoczywa jednak nie na nim\, ale na trio Kozłowski-Nędza-Jarczak.\n\nDymitr Kozłowskiego ma w sobie gniew i zwątpienie\, wypalenie i szlachetność\, chaos i nadzieję na wielką przemianę. Jest w nim wielkość\, gdy zapamiętuje się w pędzie ku zniszczeniu i gdy bierze na siebie grzechy wszystkich ludzi. Iwan w ujęciu Nędzy ma w sobie demoniczność dziecka zachwyconego widokiem przypadkowo rozlanej krwi. Migotliwe sceny\, w których odsłania się przed Aloszą\, zwieńczone poematem "Wielki inkwizytor" to majstersztyk. Tak jak późniejsze\, w duecie z Wrocławskim\, pojawienie się diabła na scenie.\n\nTylko pozornie łatwe zdanie miał Hubert Jarczak. Zło ma wiele twarzy i jest bardziej pociągające dla widza niż dobro. Grać musi na jednej nucie i mniej może pokazać. Jego Alosza\, pełen delikatności rozjemca\, nie jest monolitem. Z czasem zmienia się i przygotowuje do nowej roli. Do jakiej - nie wiemy. Dostojewski nie napisał drugiej części powieści. Alosza Jarczaka wierzy żarliwie w Boga\, ale nie jest natchniony. To ważne\, bo pozostawia spektakl otwartym. Nie ma jednej odpowiedzi na dręczące człowieka pytania.\n\nTajemniczą i nieokreśloną postacią jest Smierdiakow (Radosław Osypiuk)\, nieprawy syn Fiodora Pawłowicza. Początkowo ma siłę chama i przenikliwego krętacza\, ale zbrodnia doprowadza go do rozpadu osobowości. A może stoi za nim ktoś trzeci\, kogo istnienie traktowane jest jak zabobon?\n\nŚwiat powołany w "Jaraczu" jest intensywny\, uderza do głowy i oszałamia na długo. Okazuje się\, że można bez taryfy ulgowej toczyć z widzem "poważną grę" o sprawy ważne - tak jak toczyli ją Karamazowowie. Va banque.\n\nŁukasz Kaczyński Dziennik Łódzki\n\nAutor: Fiodor Dostojewski\n\nReżyseria: Jacek Orłowski\n\nczas trwania: 3 godz. (z przerwą)\n\n 
URL:http://teatr.grudziadz.pl/wydarzenie/karamazow/
LOCATION:Teatralna\, 1\, Grudziądz\, 86-300\, Polska
CATEGORIES:Grudziądzka Wiosna Teatralna,Spektakle
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:http://teatr.grudziadz.pl/wp-content/uploads/2016/02/Karamazow_TJ_foto-Greg-Noo-Wak-2-Medium.jpg
ORGANIZER;CN="CK%20Teatr%20w%20Grudzi%C4%85dzu":MAILTO:szymon.r@teatr.grudziadz.pl
END:VEVENT
END:VCALENDAR